Paulina + Paweł – Plener poślubny nad Morskim Okiem

Z ogromną przyjemnością zapraszamy Was do obejrzenia pleneru poślubnego Pauliny i Pawła.

Czekaliśmy na ten moment chyba jeszcze bardziej niż para młoda czeka na swoje zdjęcia. Od sierpnia nie mogliśmy się doczekać kiedy nadejdzie moment, w którym zaczniemy obróbkę tego pleneru. W końcu nadszedł ten czas. Oboje chcieliśmy podjąć się tego zadania. Niestety tylko jedno z nas miało przyjemność usiąść do tego materiału i rozkoszować się tymi wspaniałymi widokami. Kto miał tyle szczęścia? Po ilości zdjęć możecie się domyślić 🙂
Czemu tak obszernie tutaj o tym piszemy? Bo ta sesja była dla nas wielką przygodą. Nasz plan był taki żeby wyjść z parkingu na Palenicy o 3 nad ranem. To miało dać nam gwarancję przeprowadzenia całej sesji w najlepszym dla nas świetle. Pauliny i Pawła nie trzeba było dwa razy przekonywać do tego pomysłu. W towarzystwie chłopaków z Be Mine zjawiliśmy się w Zakopanem już dzień wcześniej, aby móc przespać się kilka godzin przed przygodą jaka czekała nas następnego dnia.
Pogoda w górach to loteria, a niestety w deszczu fotografować nie możemy. Przeszkodzić może również bardzo gęsta mgła. Tego dnia jednak warunki do robienia zdjęć były wręcz idealne. Mieliśmy po prostu szczęście. Paulinie i Pawłowi to szczęście po prostu się należało. Nad Morskim Okiem byliśmy niemalże sami. Mogliśmy się cieszyć widokiem majestatycznych gór, które tworzą niesamowity klimat. Cisza i spokój w połączeniu z niesamowitym widokiem i pięknym światłem to warunki, w których nie często zdarza nam się pracować. Podczas sesji prawie nic nie mówiliśmy. Po prostu fotografowaliśmy. Fotografowaliśmy ludzi, którzy każdego dnia dbają o swoją miłość i w pierwszej kolejności mają na uwadze szczęście drugiej osoby. Wszystkim fotografom życzymy pracy w takich warunkach u boku zakochanych w sobie ludzi.
Paulino i Pawle – dziękujemy Wam za to, że wspólnie wykonaliśmy fajną pracę, której efektem jest pamiątka w postaci zdjęć, do których będziecie mogli wracać całe życie.
Be mine – przed nami pewnie wiele wspólnych przygód. Oby każda z nich była w jakimś stopniu podobna do tej, którą mieliśmy okazję wspólnie przeżyć.
Wszystkim życzymy miłego odbioru i bardzo dziękujemy wszystkim, którzy czytają naszego bloga. To niezwykle miłe 🙂